Music

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Rozdział 1

Jade to 17 letnia dziewczyna. Jej ojciec ma 5 koni. Jade jeździ na wszystkich koniach regularnie. Jeździ od 10 roku życia czyli 7 lat. (...)

Mają w stajni jedną klacz o imieniu Gemma. Jest ona zajeżdżona lecz jest bardzo dzika. Nie daje się dosiąść, gryzie, kuli uszy i kopie. Jade przyszła do boksu Gemmy z marchewką.
- Cześć.
Powiedziała łagodnym głosem do klaczy i wysunęła dłoń z marchewką.
- Proszę, ta marchewka jest dla Ciebie.
Klacz podeszła ostrożnie do dłoni Jade, obwąchała marchew i zjadła ją.
- Hmm.. Może tata zgodzi się żebym na Tobie pojeździła? Spytam go.
Jade wyszła z boksu i pobiegła do domu.
- Tato, mogę pojeździć na koniu?
- Dobrze skarbie, a na jakim?
- Na Gemmie.
Ojca zamurowało.
- Nie, na pewno nie.
- Ale tato! Ona jest łagodna.
- Zaraz mi pewnie powiesz, że u niej byłaś.
- Tak, byłam.
- Ehh..
- Tato proszę! Będziesz ze mną na hali, trenuj mnie. Dawno nie jeździłam na Gemmie.
- Dobrze, ale początki zaczniesz na lonży.
- Dobrze.
- Ok. To chodź.
Jade uśmiechnęła się i pobiegła do siodlarni. Wzięła szczotki i sprzęt Gemmy. Po 5 minutach wróciła do stajni.
- Ok. Wyczyszczę ją sama i kopyta też.
- Kopytami to ja się zajmę.
- Ehh.. No dobrze. Podaj mi kantar.
- Trzymaj.
- Dzięki.
Jade założyła Gemmie kantar i zapięła jej uwiąz. Zawiązała ją do jednych ze szczebli w boksie. Zaczęła ją porządnie czyścić.
- Okej, teraz kopyta.
Jade powiedziała do ojca i podała mu kopystkę. Ojciec wyczyścił wszystkie 4 kopyta i wrzucił kopystkę do skrzynki.
- Osiodłam ją, dobrze, tato?
- Dobrze.
Jade założyła Gemmie granatowy czaprak, żelową podkładkę z futerkiem i czarne siodło o profilu skokowym. Po chwili założyła jej ogłowie z nachrapnikiem meksykańskim.
- Przepraszam że na skokowo tato ale lubię jak koń wygląda jak koń sportowy.
- Hehe w porządku.
Jade zawinęła Gemmie białe owijki na nadpięcia. Założyła toczek i podała ojcu lonżę. Ojciec zapiął klaczy mostek i zapiął o niego lonżę. Zaprowadził Gemmę na halę. (...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz