Music

wtorek, 31 grudnia 2013

Rozdział 2

Gemma była gotowa do jazdy. Jade wsiadła na nią i zaczęła wykonywać koło w stępie. Była wyprostowana, palce do konia, pięty w dół, ręce zgięte w łokciach itp. Patrzyła przed uszy konia aby kontrolować jego zachowania. Trzymała się mocno kolanami. (...)

Rozgrzała klacz w stępie. Była pora na kłus.
- Ok, kłusujemy ale tylko kilka kroków. Ona musi się przyzwyczaić.
- Dobrze tato.
- Ruszaj.
Jade dołożyła klaczy łydkę. Gemma ruszyła kłusem parskając głośno i kuląc delikatnie uszy. Po kilku krokach nastawiła uszy i parsknęła głośno z zadowolenia.
- Super Ci idzie Jade.
- Dzięki tato.
Po kilku minutach kłusowania Jade zwolniła do stępa. (...)

Gemma parskała z zadowolenia. Jade popędzała ją dosiadem i nie traciła kontaktu z pyskiem Gemmy.
- Tato, mogę pojeździć dziś jeszcze na Cmokierze?
- Dobrze.
- Chciałabym poskakać.
- Ok, później ustawię Ci przeszkody i będzie gites.
Jade zaśmiała się. (...)

Po godzinie pracy z Gemmą pora była na zsiadanie. Jade poklepała i pogłaskała Gemmę po szyi.
- Z konia.
- Ok.
Jade wyciągnęła nogi ze strzemion, pochyliła się i przerzuciła prawą nogę na lewą stronę zsuwając się z siodła. Podwinęła strzemiona i złapała Gemmę za lonżę.
- Zaprowadzę ją i Ty idź przygotuj Cmokiera do jazdy tato.
- Ehh.. No dobrze.
Jade uśmiechnęła się sama do siebie i zaprowadziła Gemmę do boksu. Tam ją rozsiodłała i zdjęła jej ogłowie. Założyła jej derkę i zapięła ją.
- Papa.
Wyszła z boksu i zamknęła jego bramkę. (...)

20 minut później Jade przyszła do boksu Cmokiera.
- Tato idź już rozkładać przeszkody.
- Dobra, idę. Na jaką wysokość?
- 100 cm.
- Ok.
Jade zaprowadziła Cmokiera na parkur. Założyła toczek i wzięła palcat skokowy. Wsiadła na niego i zaczęła galopować dookoła parkuru. (...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz